Zapowiedzią przejścia na inny pułap w naszej "karierze" sportowca (być może przestajemy być amatorami) jest myślenie o poważniejszym sprzęcie. I tak raczkujący narciarz, zdzierający narty po ojcu, dziadku czy bracie, wybiera nowe błyszczące deseczki oraz nowy kombinezon, rowerzysta dojeżdżający rower z pierwszej komunii zdobywa się na zakup elitarnego sprzętu. Średnio bywa tak, że im więcej nowych rzeczy kupujemy, tym większe zainteresowanie zaczynamy zwracać na różnego rodzaju gadżety. Cykliści kupują sobie Endomondo, biegacze najnowszej generacji mp4 lub iPody, zegarki, których nie powstydził się Inspektor Gadżet, a także prawie latające obuwie. Wiarygodny sportowiec powinien zacząć od zakupu takiej rzeczy, która, która będzie także monitorować nasze zdrowie - przynajmniej tak mi się wydaje.
Olśniewającym rozwiązaniem w takim wypadku wydaje się być pulsometr.
Zadaniem tego urządzenia jest monitoring pracy serca, jest ono przeznaczone w zasadzie dla tych, którzy uprawią sporty wytrzymałościowe. Czujnik, który zakłada się na wysokości piersi, to źródłowa część tego przedmiotu. Zwykle noszony na ręce i mający formę zegarka jest odbiornik, to część pulsometru odczytująca i wyświetlająca puls. Pomijając wskazywania aktualnego pulsu, jest on wyposażony na przykład w licznik kalorii, stoper, a także zegarek. tags:sportowe gadżety, badanie tętna